Archiwa tagu: nowosci

Gotowe dzieło

Schody granitowe

Schody wiodące do głównego wejścia domu miały być jego wizytówką, dlatego nie mogły być wykonane z materiału słabej jakości. Inwestor wybrał odpowiedni kamień osobiście. Wspólnie z nim wykonaliśmy pierwsze szkice z koncepcją ułożenia i podziału płyt kamiennych. Następnie naniosłem poprawki przystosowując wstępną koncepcję do realnej możliwości montażu płyt granitowych. Zanim zamówiłem w hurtowni odpowiednią ilość kamienia, dokładnie rozrysowałem każdy slab (płyta ok. 300×150 cm) aby idealnie upewnić się co do ilości potrzebnego surowca.

Rozrysowana koncepcja

Kiedy już miałem pewność co do ilości potrzebnego kamienia, zamówiłem go w wersji chropowatej (tzw. „palony”) aby jesienią czy zimną kiedy jest ślisko, uniknąć przykrych niespodzianek lub choćby dyskomfortu użytkowania.

Na stopnie zamówiłem płyty o grubości 3cm, natomiast na płaszczyznę górną o grubości 2cm. Trochę cieńsza płyta na płaszczyznę w żaden sposób nie wpływała na solidność i trwałość płaskiej powierzchni przy wejściu, natomiast pozwoliła inwestorowi zaoszczędzić trochę pieniędzy.

Grubość płyt

Po ułożeniu górnej płaszczyzny

Po wykonaniu górnej powierzchni, wykonałem dokładne szablony trepów łukowych, aby móc je idealnie przyciąć na odpowiedni kształt.

Szablony pod trepy

Następnie przycięliśmy i wypolerowaliśmy frontowe części trepów. Do montażu użyliśmy sprawdzonego kleju firmy Mapei DB. Po tej czynności otynkowaliśmy powierzchnie czołowe pod stopniami. Aby zachować wizualną lekkość schodów, podstopnie wytynkowaliśmy i pomalowaliśmy zewnętrzną zmywalną farbą.

W trakcie układania stopni

Prawie gotowe schody

Po dokładnym wyschnięciu kleju, cały kamień zaimpregnowaliśmy profesjonalnym impregnatem firmy Akemi aby nie nasiąkały wodą i nie chłonęły innych płynów (rozlany sok, olej, wino itp.). Szczeliny pomiędzy płytami wypełniliśmy specjalną gumą w kolorze kamienia f-my Sikaflex. Jest to zabieg konieczny po to aby woda nie dostawała się pod płyty, co jest szczególnie groźne w okresie przymrozków.

Gotowe dzieło

IMG_4430

Kominek w starej kamienicy

Otrzymaliśmy zlecenie polegające na wykonaniu kominka z otwartym paleniskiem w jednej z przedwojennych kamienic.

Kamienica

Po sprawdzeniu drożności kominów przeszedłem do wyznaczenia miejsca usytuowania kominka względem otworów kominowych.

Otwór kominowy

Zacząłem od wmurowania nadproża.

Wmurowane nadproże

Następnie zabrałem się do wykucia komina pod miejsce na palenisko. Boczny kanał musiałem odtworzyć, ponieważ nie wytrzymał wykuwania. Dokładne wymiary paleniska obliczyłem ze specjalnych wzorów i tabel uwzględniając powierzchnię salonu i przekrój otworu kominowego.

W trakcie prac

W trakcie prac

Do wymurowania kominka użyłem cegły szamotowej i specjalnej zaprawy żaroodpornej. Przed montażem marmurowych elementów cały komin został otynkowany.

Cegła szamotowa pod front

Proszę zwrócić uwagę na półkę dymną widoczną na zdjęciu poniżej. Służy ona do tego, aby zimne powietrze, które wpycha się z pędem powietrza z zewnątrz, zostało zassane do wewnątrz kominka i razem ze spalinami opuściło budynek właściwą drogą, czyli kominem. Stanowi niejako barierę przez przedostawaniem się powietrza zmieszanego ze spalinami do wewnątrz pomieszczenia. Na zdjęciu tym widać również szyber, który wykonałem z blachy o grubości 5mm i kątownika 4×4 gr. 4 mm. Najlepiej zamknąć go podczas nie korzystania z kominka.

Tuż przed montażem frontu kominkowego

Na wcześniej przygotowanej konstrukcji betonowej, zamontowałem elementy marmurowe kominka na specjalny klej do marmuru.

Zamontowany front

Teraz zostało tylko sprawdzić ciąg komina rozpalając papierowe worki. Ciąg był tak dobry, że niektóre jeszcze niedopalone papiery zostały wciągnięte przez komin, a żaden dym nie przedostał się do salonu. Palenie normalnego drzewa możliwe jest po całkowitym związaniu zapraw (minimum 3-4 tygodnie).

Gotowy kominek

 

Płytki nad kuchnią

Remont mieszkania w Aninie

Remont tego mieszkania zlecił mi inwestor na prośbę mojej ulubionej projektantki – Pani Iwony Mazarewskiej-Mazurkiewicz. Ponieważ znamy się od dawna i mamy do siebie zaufanie, poleciła inwestorowi moje usługi. Pani Iwona zaprojektowała całe wnętrze począwszy od wyburzeń ścian po gustowne lustro w holu. Zaczęliśmy prace od wyburzenia ścian i wznoszenia nowych.

Po uporaniu się z „siłową” pracą ze ścianami, zgodnie z projektem przebudowaliśmy instalacje elektryczną, i co bardzo ważne, wykonaliśmy szereg zdjęć, które stanowią dokumentację tego jak przebiegają kable. Jest to szczegół często lekceważony, ale jakże potrzebny po latach kiedy pamięć zawodzi, a pojawia się potrzeba skucia czegoś, wiercenia, czy ponownego wyburzenia. Zdjęcia takie przekazujemy nie tylko w formie elektronicznej, ale również w formie drukowanego albumu – z podziałem na poszczególne pomieszczenia.

Przyszedł czas na wykończenie ścian i montaż ozdobnych gzymsów. Najefektowniej wyszedł gzyms w łuku, który prezentuję poniżej. Tutaj nie było miejsca na niedokładność. Zdjęcie nie odzwierciedla jakości wykonania, zapewniam. Gzymsy o bardzo drobnych wzorach w kwiaty malowaliśmy pistoletem pneumatycznym. Za pomocą pędzelka jest to nie do wykonania. Tylko farba naniesiona pod ciśnieniem 6 atmosfer podkreśli subtelność kształtów. Następnie bardzo dokładnie wygładziliśmy wszystkie ściany. Używamy do tego wyłącznie sprawdzonej szpachli jednego producenta. Halogen 500W przyłożony do ściany nie wskaże nawet najdrobniejszej ryski po malowaniu. Tak przygotowane ściany i sufity zagruntowaliśmy gruntem podkładowym i przemalowaliśmy wszystko na biało wałkami o bardzo drobnym włosiu.

Ściana przed wykończeniem

Ściana po wykończeniu

W międzyczasie pracowaliśmy nad łazienkami. Najpierw przerobiliśmy całą hydraulikę, a następnie wykonaliśmy elektryczne podgrzewanie posadzek kamiennych. Kable grzejne wcięliśmy w posadzkę i przykleiliśmy na klej elastyczny. Moim zdaniem maty elektryczne są za delikatne i mają za cienką izolację. Stawiamy na kable grzejne renomowanych firm, które są solidniejsze w wykonaniu.

Nacinanie rowków do ułożenia przewodów grzejnych pod posadzką

Przewody grzejne po przyklejeniu na klej elastyczny

Pragnę pochwalić skrupulatność Pani Iwony. Bardzo dokładnie robi rysunki (zawsze odręcznie), za co ją podziwiam. Dzięki temu prace wykonywane są sprawnie i szybko. Nie błądzimy i nie marnujemy czasu ani pieniędzy.

Odręczny rysunek pani Iwony Mazarewskiej-Mazurkiewicz

Uważam, że tylko zgrana ekipa może wykonać dokładnie hydraulikę i posadzki w łazienkach . Tu liczą się milimetry, ponieważ łączenia płyt muszą się zgrywać z osiami sanitariatów. Po idealnym dobraniu masy wypełniającej, szczelinki są niewidoczne i nie gromadzą się w nich nieczystości, tak jak w standardowych spoinach powyżej 2mm (szczególnie przy braku impregnacji).

Dokładność przede wszystkim

W trakcie prac w łazienkach nie można zapomnieć i izolacjach przeciwwilgociowych w kabinach prysznicowych. Wykonanie ich jest wręcz konieczne, ponieważ woda musi mieś podwójną przeszkodę aby nie przedostała się pod posadzkę. Inaczej łatwo może dojść do zalania sąsiada z dołu, nie wspominając o tym, że właściciel będzie narażony na wdychanie oparów z pleśni podstałej na wilgotnych ścianach i posadzce. Jeszcze gorszy scenariusz wynikający z braku izolacji to zamoknięcie posadzek drewnianych – wtedy straty są ogromne. Taką izolację zawsze wykonujemy bardzo dokładnie używając sprawdzonych materiałów.

Następną rzeczą, której nie można przegapić, to uziemienie wanny, brodzika oraz armatury. Jest to kluczowa czynność, ponieważ w sytuacji kiedy wpadnie nam do wody np. suszarka do włosów, to nie dojdzie do porażenia prądem. Dzięki uziemieniu prąd zostaje odłączony w setnej części sekundy.

Montaż armatury prysznicowej z uziemieniem

W trakcie prac w tym miejscu odkryłem, że obok armatury można wykorzystać pustą przestrzeń na wykonanie bardzo użytecznej półki na szampony itd. Pomysł bardzo spodobał się inwestorowi i przystąpiliśmy do wykonania. Proszę zauważyć, że gabaryty tej wnęki są wielokrotnością kostek szklanej mozaiki.

Pomysł na wnękę

Gotowa wnęka

Gotowa kabina prysznicowa

Wracając do sprawy uziemienia, to w tym konkretnym przypadku wanna akrylowa z hydromasażem posiadała własne uziemienie, ale zapewniliśmy lepszy dostęp do serwisowania urządzeń poprzez wykonanie łatwo zdejmowalnego półkolistego panela z boku wanny pokrytego mozaiką i z wnęką na stopy.

Wanna z hydromasażem

Zdejmowalny panel dla ułatwienia serwisowania

Wykończenie panela

Ogólny widok po wykończeniu

Uziemiamy również grzejniki

Grzejnik w trakcie montażu

Grzejnik po zamontowaniu

Grzejnik z drugiej łazienki

Po wykonaniu łazienek i kamiennych posadzek, w każdy rożek pomiędzy płytkami w posadzkach wcinaliśmy kwadracik z ciemnego kamienia. Efekt widoczny na zdjęciach w kuchni.

Czarne kwadraciki

Widok kuchni od wejścia

Płytki w zabudowie kuchennej wykonujemy zazwyczaj po montażu kuchni przez stolarza, bowiem tylko w takiej kolejności da się uzyskać idealne rozmieszczenie kafelków względem zakończeń szafek i blatu.

Płytki nad kuchnią

Końcowe malowanie całego mieszkania odbyło się po pracach parkieciarskich, które wykonała zaprzyjaźniona firma. Na koniec zamontowaliśmy ramki gniazd i przełączników elektrycznych, a także zamontowaliśmy całe oświetlenie, karnisze itp.

LE

Rzadko spotykany profesjonalizm w każdym calu

Remont-Expert, a ściślej – pan Paweł Rola, został mi polecony przez przyjaciela. Nie zawiodłem się. Od pierwszego kontaktu, aż do ostatniego akordu prac, wszystko przebiegło bez najmniejszego zgrzytu. Co więcej, okazało się, że dzięki tej firmie zaoszczędziłem sporą sumę pieniędzy, ponieważ otrzymałem 25% rabat na farby, którego normalnie bym nie potrzymał jako klient detaliczny. Pan Paweł oddał mi swój rabat. Miła niespodzianka.

Wycena była wykonana wyjątkowo rzetelnie, nie zabrakło żadnych materiałów ani też nie zostało, więc pan Paweł wszystko obliczył idealnie. Cała ekipa była niezwykle precyzyjna, higiena pracy – jeśli tak się można wyrazić – była na najwyższym poziomie (na 350 m2 domu nie upadła nawet jedna kropelka farby w niepotrzebnym miejscu !!!), spokój, sympatyczna atmosfera. No i oczywiście punktualność, w ciągu całego dnia tylko jedna 15-minutowa przerwa, nikt nie pali, nie marnuje czasu. Czegóż chcieć więcej?!

Co więcej, pan Paweł rozwiązał/naprawił mi kilka nierozwiązywalnych do tej pory problemów technicznych – takich natury „denerwujący drobiazg”. Całkiem gratis, za uśmiech. Widać, że panu Pawłowi sprawia wielką radość bezinteresowna pomoc innym.

Szczerze polecam firmę Remont-Expert. W pełni zasłużona nazwa.

Artur Szwedowski – Wiązowna